Jestem uczestniczką wielu grup ekologicznych, w tym ZERO WASTE – grupa sąsiedzka. Skorzystałam z propozycji jednej z uprzejmych grupowiczek i adoptowałam małą hodowlę grzybka tybetańskiego, który “produkuje” kefir!
Styczność z tego typu wyrobem miałam już 3 lata wstecz i oglądałam wcześniej nawet oferty na aukcjach internetowych, ale nie miałam pewności, co do jakości (czy jest żywy? aktywny?) ani czystości grzybka, więc nie odważyłam się na zakup, choć pewnie niesłusznie. Prawda była taka, że nie znalazłabym czasu na to, by odpowiednio zająć się tematem jego hodowli.
Jestem po pierwszych zabiegach i degustacji i chcę zachęcać do tego inne osoby, którym przyświeca cel redukowania odpadów (opakowaniowych), minimalizowania zakupów jako całości procederu generowania śmieci (skoro możemy sami sobie coś wyprodukować, to to zróbmy!), a także uczenia się samowystarczalności, czyli uniezależniania się od sieci handlowych i handlu w ogóle.
Po odbiorze grzybka z hodowli trzeba go przepłukać letnią wodą i zalać mlekiem, we wcześniej wyparzonym słoiku (musi być letni, a nie gorący, gdy wlewamy mleko) lub innym naczyniu, więc lepiej zaopatrzyć się w mleko przed odbiorem grzybka od osoby prowadzącej hodowlę!
Słoiczek przeznaczony dla grzybka musi być zawsze wyparzany.
Należy zalewać grzybka mlekiem w ilości ok. 200 ml na 1 łyżkę grzybka.
Po 24 h należy zamieszać grzybka drewnianą lub plastikową łyżką (zakaz styczności z metalem), następnie przez sitko (tylko nie metalowe!) przecedzić napój do pojemnika, a grzybka wypłukać porządnie w letniej wodzie, włożyć go ponownie do wyparzonego słoika lub innego naczynia i znów zalać mlekiem. Mleko najlepiej, żeby było świeże, a nie UHT, i nie odtłuszczone. Niektórzy stosują również mleko owsiane!
Można też zlać kefir po 48 godzinach, ale po 24 godzinach należy chociaż dobrze przemieszać.
Powstały kefir najlepiej pić wieczorem po 1 szklance przez 20 dni, a potem zrobić 10 dni przerwy, itd. Warto pić, jeśli ktoś chce poprawić swój metabolizm i dodatkowo wzmocnić odporność. Poprawia się również hemoglobina.
Grzybka można osuszyć i zamrozić.
Po wyciągnięciu i rozmrożeniu po około 2-3 dniach wraca do pracy.
Należy wtedy mleko wymieniać raz na dobę, a nie przeciągać do 48 h.
Grzybek tybetański wykorzystywany jest do fermentacji mleka w celu uzyskania kefiru tybetańskiego. Wiadomo już, że ma właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne, są już opracowania, które pokazują, że może mieć też działanie antynowotworowe. Jest to grupa mikroorganizmów (m.in. bakterie kwasu mlekowego: Lactococcus i Lactobacillus), która współpracuje ze sobą nawzajem – tworząc charakterystyczne granulki.
Kefir tybetański jest spożywany przez jego zwolenników przede wszystkim po to, aby wspomóc pracę układu odpornościowego i aktywować metabolizm. A oto kilka ważnych odkryć naukowych:

W moim przypadku, kefir jest mi potrzebny jako baza do spożywania okrzemków oraz koenzymu Q10, które mają postać proszku, a najlepiej smakuje mi właśnie w jogurcie lub kefirze. Kefir tybetański może też służyć jako podstawa do granoli, czy deserów owocowych! Dodatki nie obniżą właściwości prozdrowotnych naszego zlanego już kefiru!
Subiektywne zeznania obejmują również poprawę samopoczucia i jakości snu.
Źródła:


Copyright @ 2021 Marveltheme. All right reserved.
Affiliate Disclosure/Informacja o programie afiliacyjnym
Niektóre linki na tej stronie internetowej, to linki partnerskie. Oznacza to, że jeśli klikniesz link afiliacyjny i dokonasz zakupu, to możemy otrzymać prowizję od Twojego zamówienia, ale bez żadnego kosztu z Twojej strony. Jako wydawnictwo informujemy (dla transparentności), że zarabiamy na niektórych zakupach wygenerowanych dzięki naszej działalności redakcyjnej. Twoje wsparcie pomaga nam w utrzymaniu i rozwoju strony naszego serwisu. Dziękujemy za wsparcie!